Papciat upiekł dzisiaj muffiny. Bardzo proste. Zupełnie sam. Moje działanie ograniczyło się do:
- podania ilości składników,
- roztopienia masła (bo nie chciałam, żeby Małe latało mi pod nogami, gotowałam akurat coś innego)
- demonstracji, jak trzymać jajko przy rozbijaniu,
- równym rozmieszczeniu masy w foremkach, bo zaczęło nam się spieszyć.
Małe za to:
- odmierzyło mąkę, cukier, masło, przyprawy
- wsypało wszystko do miski
- wbiło jajka
- wlało roztopione masło i mleko
- ładnie wymieszało
- z grubsza powkładało do formy.
Wyrosły śliczne i smaczne, chociaż przydałyby im się jakieś owoce w środku (ale Papciat nie lubi, więc nie było mowy). A w ogóle to muffiny zostały upieczone na pociechę Uczennniczce, która dzisiaj miała zawody, a nie zdobyła w nich żadnego punktowanego miejsca i było jej smutno.
Muffiny Papciata ad hoc
W misce wymieszać 2 i 2/3 szklanki mąki, 3/4 szklanki cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 2 łyżeczki przyprawy do piernika i szczyptę soli. Wbić 2 jajka, wlać roztopione 5 dag masła (duża łyżka) i szklankę mleka, niedbale wymieszać. Piec ok. 30 min w 180 stopniach.
Robić fotki nie mam czasu - ale wyrosły rozkosznie i bardzo są ładne.
- podania ilości składników,
- roztopienia masła (bo nie chciałam, żeby Małe latało mi pod nogami, gotowałam akurat coś innego)
- demonstracji, jak trzymać jajko przy rozbijaniu,
- równym rozmieszczeniu masy w foremkach, bo zaczęło nam się spieszyć.
Małe za to:
- odmierzyło mąkę, cukier, masło, przyprawy
- wsypało wszystko do miski
- wbiło jajka
- wlało roztopione masło i mleko
- ładnie wymieszało
- z grubsza powkładało do formy.
Wyrosły śliczne i smaczne, chociaż przydałyby im się jakieś owoce w środku (ale Papciat nie lubi, więc nie było mowy). A w ogóle to muffiny zostały upieczone na pociechę Uczennniczce, która dzisiaj miała zawody, a nie zdobyła w nich żadnego punktowanego miejsca i było jej smutno.
Muffiny Papciata ad hoc
W misce wymieszać 2 i 2/3 szklanki mąki, 3/4 szklanki cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 2 łyżeczki przyprawy do piernika i szczyptę soli. Wbić 2 jajka, wlać roztopione 5 dag masła (duża łyżka) i szklankę mleka, niedbale wymieszać. Piec ok. 30 min w 180 stopniach.
Robić fotki nie mam czasu - ale wyrosły rozkosznie i bardzo są ładne.





